Wesele i Ślub z weselicho.net

  • 64 najlepsze piosenki na pierwszy taniec
  • Ślub na kredyt?
  • Świadkowie na ślubie. Jak ich wybrać?
  • Rozważna czy romantyczna? Trendy ślubne 2016
  • Sesja ślubna - niebanalne pomysły
  • Zespół na wesele - trudny wybór ?

Dowcipy małżeńskie 5

Dowcipy małżeńskie 5
Średnio 4.50 na 2 głosów


Przychodzi mąż do domu na lekkim rauszu, wali pięścią w stół i mówi do żony:
- Kto tu rządzi: ja, czy ty??
W odpowiedzi żona sięga po wałek
Na co mąż ze skruchą:
- No co, zapytać nie wolno?


Mąż i żona siedzą w kinie żona mówi do męża:
- Kochanie pewnie Antonio i Fabricia pobiorą się ....
- Tak kochanie takie filmy zawsze kończą się tragicznie…

--------------------------------------------------------------------------------

Jedzie polskie małżeństwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą, zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zgłodniał, ale trąca go żona i mówi:
- To niekulturalnie tak. Może zapytaj go, czy chce też kanapkę.
Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety...
- A sandwich? - pyta mąż.
- No, thanks - mówi Anglik.
Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do niego:
- Słuchaj, jest piąta. Oni mają teraz czas na herbatę, może go poczęstujemy?
Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
Żona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne.
Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla się zza
gazety... Mąż zaczyna przedstawiać żonę:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.

--------------------------------------------------------------------------------

Żona mówi do męża:
- Kochanie, jutro nasza 25 rocznica ślubu. Może ubiję kurę?
- A co ona winna?

--------------------------------------------------------------------------------


Spotyka się dwóch facetów:
- Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.
- No, ale tym razem to był uraz czaszki.
- Tak, słyszałem... Ponoć nie chciała jeść grzybów...


--------------------------------------------------------------------------------

Małżeństwo leży w łóżku. Nagle odzywa się żona:
- Dawniej przed snem całowałeś mnie...
Kiedy mąż ją pocałował, mówi:
- Dawniej przed snem gryzłeś mnie w szyję...
A mąż wkłada kapcie i gdzieś idzie. Żona pyta:
- A ty dokąd?
- Po zęby idę.

--------------------------------------------------------------------------------

- Mój mąż zupełnie się mną nie interesuje jako kobietą!
- Spróbuj włożyć jakąś seksowną czarną bieliznę!
- Już tak zrobiłam!
- I nie pomogło?
- Uniósł głowę znad gazety i spytał: Kto umarł?!

--------------------------------------------------------------------------------

Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem:
- No gdzie byłeś?
- Na rybach, kochanie - odpowiada mąż.
- I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi:
- Nieeee, mam nadzieję, że nie...

--------------------------------------------------------------------------------

Para narzeczonych przychodzi do urzędu stanu cywilnego. Urzędnik pyta:
- Czy jesteście należycie przygotowani do tak ważnego kroku?
- Oczywiście - odpowiada młody kandydat na męża. - Mamy juz piętnaście litrów wódki,trzydzieści pięć butelek wina i sześć litrów spirytusu.
--------------------------------------------------------------------------------


Żona do Kowalskiego:
- Wyobraź sobie, że dziś trzej mężczyźni ustąpili mi miejsca w autobusie!
Na to mąż:
- I co, zmieściłaś się?


--------------------------------------------------------------------------------

Do sypialni wpada mąż i krzyczy do żony:
- Uciekaj, dom się pali!
Z szafy rozlega się przytłumiony głos:
- Ratujcie meble!

--------------------------------------------------------------------------------

Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi do drugiego:
- No i co, pokazałeś swojej żonie kto rządzi?
- No jasne. Przyszła do mnie na kolanach.
- Super! No i co powiedziała?
- Wyłaź spod łóżka ty tchórzu!!!


--------------------------------------------------------------------------------

Zdyszany facet biegnie przez środek ulicy. W pewnym momencie zatrzymuje go policjant i pyta:
-Dokąd pan biegnie i dlaczego po środku ulicy? - pyta.
- Biegnę żeby zdążyć na kazanie!
- A kto o 3 w nocy wygłasza kazania?
- Moja żona-odpowiada.


--------------------------------------------------------------------------------

Młody ojciec wraca ze spaceru z dzieckiem.
Żona patrzy na niemowlę i krzyczy:
- Boże, przecież to nie nasze maleństwo!
Na to mąż:
- Daj spokój! Zobacz jaki fajny wózek!


--------------------------------------------------------------------------------

Rodzinna, ostra awantura. Żona cała czerwona ze złości:
- Mam dość życia z tobą...
Mąż dość spokojnie:
- To się wyprowadź do matki.
- Przecież wiesz, że moja mama dwa lata temu umarła.
- Dokładnie.


--------------------------------------------------------------------------------

Udostępnij:
Reklama: