Przed ślubem

Czy musimy lubić rodzinę naszej drugiej połówki?

SzW 16 stycznia 2013 5 min czytania
Czy musimy lubić rodzinę naszej drugiej połówki?

Zakochując się nie myślimy o tym, jaka jest rodzina naszego partnera. Oczywiście pytamy czy ma rodzeństwo, czy ma fajnych rodziców czy dziadków.

Dopiero, gdy podejmujemy decyzję o naszym wspólnym życiu – życiu we dwoje dociera do nas, że chyba nie jest tak do końca. Decydując się na ślub bierzemy go nie tylko z naszym partnerem, partnerką, ale i jego/jej rodziną. Czy tak faktycznie jest?

W większości przypadków tak. Niektórzy czerpią z tego przyjemność dla innych jest to niesamowite wyzwanie. Wiadomo, że model takiej rodziny może się bardzo różnic od naszej rodzinki. Jeśli jesteśmy jedynakami lub mamy dużą rodzinę z tradycjami to wszystko zaczyna mieć znaczenie. Czasem ma nawet duży wpływ na nasze relacje.

Ale czy musimy lubić rodzinę naszego partnera czy partnerki? Oczywiście pierwsze co się nasuwa na myśl, ze nie i nikt nas do tego nie może zmusić. Niestety w życiu bywa inaczej i nieraz trzeba zacisnąć usta i się przemóc tym bardziej, że wiemy że taj naszej ukochanej osobie tak zależy na dobrych stosunkach z rodzina i rodzeństwem. Takimi wydarzeniami są święta, urodziny, wesela, rocznice itp. Prawda jest prosta jesteście na siebie skazani! Oczywiście najlepiej jest jeśli się okaże, że wszyscy szybko nawiązują dobry kontakt i się po prostu lubią. A jeśli tak nie jest co wtedy?


Dobre stosunki z ludźmi są zawsze ważne, jednak problem tkwi w tym, że ludzie są różni z różnymi charakterami i usposobieniem a nawet hobby. Ale warto próbować ponieważ nie zawsze pierwsze wrażenie jest odpowiedzią na pytanie czy nas lubią. Czasami obie strony tak bardzo starają się by być zaakceptowanym, i dobrze wypaść, że okazuje się to jedną wielka klapą A jeśli pomimo wielu starań nie udaje nam się to? Cóż, trudno nie wyszło. Zawsze jest moment, w którym trzeba zdać sobie sprawę, że dalej to już tylko marnowanie energii. Niestety w naszej kulturze i wychowaniu króluje przekonanie już wpajane od dziecka, że trzeba dużo wytrzymać. Znosimy podłość, obelgi, złe traktowanie. Byle tylko związek się nie rozpadł, byle mnie nie przegnali. To się kompletnie nie opłaca! Jeśli zdarza się tak, że większość rodziny nas lubi a tylko jedna osoba wykazuje nieakceptację naszej osoby to naprawdę nie ma problemu. Nie da się być lubianym przez wszystkich i wszędzie. Jeśli mamy takie odczucie to albo cześć osób w naszym otoczeniu nas okłamuje, albo mamy błędną samoocenę. Wiadomo, że nie jest miło siedzieć przy stole z ludźmi, jeśli wiemy że nas nie lubią. Ale jest też tego dobra strona ani my tam nie posiedzimy dłużej niż 2 godziny ani oni nie będą nas nachodzić w domu.

Ja osobiście wychodzę z założenia, że jaka by ta rodzina nie była trzeba żyć ze sobą w przynajmniej poprawnych stosunkach. Jeśli nas nie lubią trzeba to uszanować i żyć własnym życiem. Nie robić z tego przykrości naszej ukochanej osobie bo on też nie miał wpływu na wybór rodziny. Jeśli przyjmiemy taka postawę i my będziemy szczęśliwi i nie będzie nieprzyjemnych sytuacji. Szkoda czasu i energii i naszych nerwów najwyżej znajdziemy sobie inne zajęcie niż spędzanie kolejnego dnia przy kawie z rodzinką np. miła kolacja we dwoje i lampka czerwonego wina. Powinniśmy pamiętać, że prawdziwa rodzina to osoba, którą sami sobie wybieramy na wspólne życie.

Powodzenia i udanej rodzinki życzę.



Tekst

Marzena Witaszek

Tagi:
Udostępnij: