Polskie

Ballada o Płocku

Ballada o Płocku - tekst piosenki

Raz w niedzielę po obiedzie
Mąż do żony, że jedzie
Interesy załatwiać do Płocka
A żoneczka wkurzona
Jak nie wróci to skona
I powiada: jak świetnie się składa
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny

Mąż po Płocku grasuje
Ładne panny całuje
Z dziewczynkami się świetnie zabawia
A żoneczka wkurzona
Jak nie wróci to skona
I powiada: jak świetnie się składa
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny

Śpi żoneczka w mieszkanku
Śpi spokojnie w ubranku
Wtem się sąsiad do okna zakrada
Chodź nie skradaj się draniu
Sama jestem w mieszkaniu
I powiada: jak świetnie się składa
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny

Była ciemna już nocka
No i mąż wraca z Płocka
I zastaje w swym łóżku sąsiada
Wziął scyzoryk rozłożył
I z powrotem go złożył
I powiada: jak świetnie się składa
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny

Śpij żoneczko kochana
Śpij z sąsiadem do rana
Bo ja musze powracać do Płocka
Tam dziewczyny czekają
I wódeczkę stawiają
I powiada: jak świetnie się składa
Stwórz własny śpiewnik

Zapisuj ulubione utwory, ustalaj ich kolejność i wygeneruj gotowy plik PDF do druku jako broszurę A5 na Twoje wesele!

Mój śpiewnik

Zapisuj ulubione piosenki i stwórz własny śpiewnik.

Zaloguj się, aby zapisywać piosenki
Zaloguj się
Informacje o utworze
Tytuł Ballada o Płocku
Artysta
Język Polski
Polubienia 68
Wyświetleń 7170
Dodał Anonim