Nazywali go Marynarz - tekst piosenki
Nazywali go marynarz, bo opaskę miał na oku.
Na każdym stoku dziewczyna, dziewczyna na każdym stoku.
Pochodzi spod Poznania, podobno umie wróżyć z kart.
Panny rwie na wiązania, mężatki - na długość nart.
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny
Caryco mokrego śniegu, ratrakiem płynę do Ciebie pod prąd.
Hej! Dobrze, że stoisz na brzegu,
Bo ja właśnie schodzę na ląd.
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny
Nigdy się nie lękał biedy, i się nie przejmował jutrem.
A jego ratrak był kiedyś, zwyczajnym rybackim kutrem.
I woził dorsze i śledzie, zimą i latem, okrągły rok.
Teraz jak nieraz przejedzie, rybami czuć cały stok.
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny
Caryco mokrego śniegu…
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny
Wszyscy w porcie odetchnęli, zwiał, nim się zakończył sezon.
Jeszcze się tam jak żagiel bieli, jego czarny kombinezon.
Odpłynął pod Ustrzyki, i przez kobiety wpadł w kłopoty.
Forsę z polowań na orczyki, przehulał na antybiotyk.
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny
Caryco mokrego śniegu…
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny
Jeśli kiedyś go zobaczysz, na ratraku w podłym świecie,
To powiedz mu, że w Karpaczu, czekają na niego dzieci.
I kiedy opuszcza statek, żeby się znowu oddać złu,
Każda z dwudziestu siedmiu matek, dzieciątku śpiewa do snu.
Skopiowano z https://weselicho.net/spiewnik-weselny
Caryco mokrego śniegu… x2